Zimowa Widawka, odcinek Szczerców – Górki Grabińskie

Zimowa Widawka, odcinek Szczerców – Górki Grabińskie

Informacje

  • Rzeka: Widawka – odcinek Szczerców – Górki Grabińskie
  • Data spływu: 04.02.2018
  • Dystans: około 32.5km
  • Czas spływu: około 6.5h
  • Stan rzeki:  Szczerców: 132 cm, Rogóźno – 199 cm

Mapa spływu

Click title to show track
Widawka Szczerców - Górki Grabskie

Opis

W końcu udało mi się trafić na białą zimę. Nie zapowiadało się na to, bo w sobotę nie było w okolicy ani centymetra śniegu ale za to w niedzielę niespodzianka – za oknem biało. Głupio byłoby nie wykorzystać okazji i siedzieć w domu więc po krótkich przemyśleniach wybór padł na pobliską Widawkę.

Start ze Szczercowa, sprzed mostu na drodze nr 483. Jadąc w Szczercowie ulicą Poniatowskiego do końca dojedziemy bezpośrednio do rzeki, super miejsce do wodowania. Po drugiej stronie wypożyczalnia kajaków, którą z czystym sumieniem mogę polecić
Most na drodze 483, Szczerców
Początek to głównie takie widoki
Wzdłuż rzeki cały czas ciągną się drzewa

Temperatura około 0, może leciutko na plusie

Nieznany “dopływ” Widawki
Ostatnio na styczniowym spływie lekko zmarzłem przy podobnej temperaturze
Tym razem założyłem o jedną warstwę ubrań więcej pod spód i buty zimowe zamiast neoprenowych – było znacznie lepiej
Od czasu do czasu pojawiają się niewielkie przeszkody
Cały czas biało

Przy tej temperaturze największym problemem są marznące ręce, neopren średnio sprawdza się przy ujemnych temperaturach.
Najgorzej jak trzeba zdjąć i znowu założyć rękawice. Po czasie idzie się już przyzwyczaić ale na większe mrozy trzeba będzie poszukać innego rozwiązania

Widawką ostatni raz płynąłem w 2015 roku latem, zupełnie inny klimat

Kładka samoróbka typu “kryj ryj”

Fajnie wyglądające miejsce na postój ale znając życie to teren prywatny

Ciekawostka – Widawka jest zasilana wodą z pobliskiej kopalni Bełchatów
Wodę do Widawki z kopalni trafia przez pompy głębinowe dlatego nawet w najbardziej suche lato mamy zagwarantowany tu stan wody idealny do pływania kajakiem

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bobry oraz ostatnie wichury pozwalały trochę drzew ale Widawka przeważnie jest na tyle szeroka, że nie ma problemu z opłynięciem zwałek
Nagle dopłyniemy do powbijanych palików – trzeba uważać bo obok tych widocznych są też ukryte tuż pod wodą. Najlepiej opłynąć z lewej lub prawej. Być może są to pozostałości jakiegoś starego młyna
Most na drodze nr 74

Cały czas widać działalność bobrów

Miejscowość Zagrodniki
Tablica jest, tylko przystani jakoś nie widziałem…
Ruiny młyna

 

Jest i kolejny most – w miejscowości Zagrodniki
Zabudowania przy rzece
Trafiają się kłody
Legendarny wychodek tuż przy rzece
Pojawiła się jedna zwałka. Początkowo chciałem odpuścić bo bałem się, że kłoda będzie śliska, zjadę z niej i przewróci mnie prąd przypierając kajak do kłody ale postanowiłem spróbować pokonać przeszkodę łapiąc się wystającej gałęzi. Udało się.
Już na kłodzie która robi za śmieciołap…
Z każdym kilometrem śniegu zaczyna ubywać

Tutaj też jakaś plaża oraz uszkodzony billboard
Podmyty brzeg
Kolejny przeszkody
A tutaj jakiś żartowniś powiesił sznurek idealnie na wysokości kajakarza… Trzeba uważać bo jak się nie zauważy to wywrotka gotowa, próbowałem zerwać ale trzyma się mocno a noża niestety ze sobą nie wożę ale chyba trzeba będzie zacząć
Co jakiś czas trafia się zwalone drzewo
Chciałem dopłynąć do najbliższej przenoski, bo pamiętałem, że to gdzieś niedaleko jednak pęcherz nie pozwolił czekać

Widawka jest najlepiej oznakowaną rzeką, po jakiej miałem okazję płynąć – zaraz obok Wiercicy. W przypadku niebezpiecznych progów i koniecznych przenosek mamy oznaczenia 100 metrów przed przeszkodą oraz w miejscu, gdzie najwygodniej jest przenieść kajak
Widać młyn w Korablewie, na lewym brzegu kolejna tabliczka wskazująca, w którym miejscu najwygodniej przenieść kajak
Próg – widok z góry. Wydawał się do spłynięcia ale byłem sam, woda zimna… Nie ryzykowałem
Stary młyn
Przenoska prawym brzegiem na wysokości budynku gospodarczego przy młynie
Widok z brzegu
A tu fota z wody
I jeszcze jedna
Kawałeczek za młynem, na lewym brzegu mamy dopływ Krasówki – kolejnej rzeki którą zasilają pompy wodne z Kopalni Bełchatów. Chociaż Krasówka wydaje się być wyregulowana na całej długości może spróbują kiedyś nią spłynąć
Im dalej płynę tym mniej śniegu leży

Stare zabudowania tuż przy kolejnym młynie na wysokości Sarnowa
Niewielki próg, z góry prawie go nie widać
Próg oraz młyn z dołu – jak najbardziej do przepłynięcia, przy tym poziomie wody progu praktycznie nie widać

Kolejna koło nawadniające, na wielu rzekach można spotkać podobne konstrukcje
Pomościk i fajna łąka
Most pomiędzy Restarzewem Poduchownym a Łazowem na drodze 480
Brzózki
Wysokie brzegi
W oddali jakaś wioska
Bobry szaleją…
Tutaj już bardziej jesienne niż zimowe krajobrazy…
Tutaj nawet trochę zielono
Proszę bardzo: plaża “Pasternik”, Łazów, gmina Widawa

Na końcu wygiętego konara kolejna cenna wskazówka
Za 1oo metrów przenoska prawym brzegiem. Z tego co wiem oznakowania porobił właściciel wypożyczalni kajaków ze Szczercowa – chwała mu za to.
W oddali widać młyn a po lewej…
Informacja, że kajak najwygodniej przenieść na tej wysokości prawym brzegiem
Jeszcze jedno zdjęcie młyna z góry rzeki
Miejsce do przenoski
A tutaj przeszkoda, zniszczony próg wodny przed Chociwem
Prawa odnoga
Lewa odnoga
Znowu lewa
Obie odnogi
Młyn wodny
Wygląda na czynny
Zabudowania za młynem
Most przy miejscowości Chociw
Wpływamy w leśny teren – śniegu coraz mniej
Nagle po prawej brzeg robi się bardzo wysoki
Nurt robi się szybszy i pcha kajak na powalone drzewa
W tym miejscu trzeba bardzo uważać to nie trudno tutaj o kabinę…
Jeszcze jedno powalone drzewo
I znowu szeroko i spokojnie

Po lewej stronie drzewo otoczone “bobrochronem”
Śniegu już prawie nie widać
Trafiają się drobne przeszkody
Jesiennie

Widać intensywną działalność bobrów
Po prawej stronie bardzo ciekawie prezentujący się dopływ… To Chrząstawka
Zauważyłem, że na Chrząstawce, niecałe 100 metrów od ujścia znajduje się żeremie. Postanowiłem podpłynąć zrobić zdjęcie
Chrząstawka prezentuje się bardzo ciekawe… Kolejna rzeczka trafia na listę do przepłynięcia
Ujście Chrząstawki do Widawki
Ujścia Chrząstawki po raz ostatni
Dalej towarzyszyły mi dwa łabędzie
Most kolejowy magistrali węglowej. Od tego miejsca zaczyna się Park Krajobrazowy Międzyrzeczka Warty i Widawki
Dopływamy do miejscowości Rogóźno
Most drogowy na drodze 481 w Rogóźnie
Po śniegu nie ma już śladu
Jesienne krajobrazy
Tutaj chyba mamy jakiś dopływ…
A tutaj uchodzi do Widawki kolejna przepiękna rzeka – Grabia.
Ujście Grabi
Z lewej Grabia – z prawej Widawka
Zaraz za dopływem Widawki, na lewym brzegu mamy super łąkę na postój lub biwak

Dalej Widawka robi się jeszcze szersza
Łabędzie zawinęły się z powrotem
Dopływamy do miejsca gdzie Widawka rozchodzi się na dwie odnogi, na lewej mamy spore spiętrzenie. Dalej popłynąłem prawą odnogą
Na końcu prawej odnogi znajduje się elektrownia wodna
A przed elektrownią niespodzianka – drut kolczasty i znaki z zakazem wstępu…
Trzy lata temu można było tu normalnie wysiąść
Podobne zasieki na prawym brzegu…. Kto to słyszał takie rzeczy. Tutaj skończyłem spływ, pod elektrownię można spokojnie dojechać autem spod mostu w Górkach Grabieńskich

Wideo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *