Pilica od góry: odcinek Wierbka – Brzeziny

Pilica od góry: odcinek Wierbka – Brzeziny

Informacje

  • Rzeka: Pilica – odcinek Wierbka – Brzeziny
  • Data spływu: 19 i 21 lipca 2018
  • Dystans: około 18.3 km
  • Czas spływu:
    • 4 godziny 15 minut (odcinek Wierbka – Wola Libertowska)
    • 2 godziny 40 minut (odcinek Wola Libertowska – Brzeziny)

Mapa spływu

Opis

Wykorzystując bardzo deszczowy tydzień i wysoką wodę wybrałem się na górną Pilicę. Spływ zacząłem, za sugestią kolegi Marcina z Jura Polska, w miejscowości Wierbka. Towarzyszył mi Paweł z którym wcześniej pływałem już górską Białką. Nie mięliśmy zbyt dużo czasu bo spływ zaczęliśmy około 17:00, ja dojechałem z Częstochowy, Paweł z Katowic. Ciężko było oszacować dystans jaki uda nam się przepłynąć i trochę w ciemno drugie auto zostawiliśmy na moście w Woli Libertwoskiej. Rzekę na tym odcinku można opisać w dwóch słowach: wąska i szybka. Nurcik niósł bardzo fajnie, atrakcji w postaci progów, młynów i zwałek nie brakowało. Do tego końcówka przy świetle czołówek i dwie moje kabiny – czyli działo się! Dwa dni później wróciłem samotnie na miejsce, gdzie skończyliśmy z Pawłem i przepłynąłem jeszcze ponad 8 kilometrów prawą odnogą Pilicy przez miejscowość Żarnowiec do wsi Brzeziny. Rozpocząłem więc zupełnie nową dla mnie, a leżącą nieopodal, rzekę Pilicę, z którą mam w planach lepiej się poznać.

Zaczynamy na moście w miejscowoście Wierbka koło firmy Ospel
Na starcie wzbudzamy spore zainteresowanie lokalnych mieszkańców
We Wierbce
Początkowo płynie się pomiędzy zabudowaniamia
Bardzo częsta przeszkoda na górnej Pilicy – niskie mostki i kładki
Tiry nad rzeką raczej rzadko się spotyka
Kolejny niski mościk
Kładka z betonowych słupów
Prąd fajnie niesie, widać, że wody jest dużo
Przez pierwsze kilometry mięliśmy eskortę w postaci dziaciaków, które widziały jak startujemy na moście w Wiercbce, dwójka z nich pojechała za nami rowerami
Kładka
A gdzie się podział kajak Pawła? Pierwsza ciekawsza przeszkoda – próg przy młynie we Wierbce
Młyn we Wierbce
Kolejna kładka – tutaj pożegnali się z nami nasi rowerowi towarzysze
A my lecimy dalej…
Zaczyna lekko zarastać
Pojawiają się przeszkody
Kolejny młyn. A raczej to co z młyna zostało. nurt był silny, nie dało się podpłynąć, z góry widać było leżącą kłodę. Paweł przytrzymał mi kajak za tylną rączkę a ja się wychyliłem zobaczyć co jest na dole. Poza tą kłodą, która wyglądała niezbyt ciekawie, nic więcej nie zauważyłem. Było dość wysoko i woda nieźle się „gotowała”, pomimo tego poniosła mnie ułańska fantazja i postanowiłem jednak to skoczyć. W planie było skoczyć tak trochę w prawo, aby nie władować się na kłodę.
Wyszło jak widać. Skakanie tego progu było głupim pomysłem, wyszedłem wprawdzie i wyciągnąłem kajak bez problemów, różnie to jednak mogło się skończyć
Paweł przeniósł po haszczach – ruiny młyna na wysokości miejscowości Kleszczowa
Dalej ciągle wąsko…
Następna przeszkoda – kłoda
Pierwsze zatory ze śmieci
Kolejna kładka z betonowych słupów
I znowu młyn, bardzo podobny do tego pierwszego.
Młyn przed miejscowością Kleszczowa
Jakaś rura…
Wody sporo – płyniemy praktycznie równo z poziomem łąk, w oddali widać jak pagórkowaty jest tutaj teren
Wąsko i szybki nurt
Kolejny kładka, nie chce nam się już z nią bawić, przenosimy bo tak jest szybciej
Pilica – widok z kładki
Paweł toruje drogę
Kolejne zwałeczki
Kolejny szalony spadek, tym razem na ruinach młyna
Główny nurt szedł prawą odnogą, wpadał do ruin młyna, odbijał się od muru i spadał dalej w dół
Widok z dołu
Na prawdę szalony próg, mało takich się spotyka, oczywiście przenoska
Most między Wierzbicą a Kleszczową, pod mostem szybszy nurt
Próg niski, odwój całkiem spory
Pilica nieładnie nam tutaj pozarastała
Pierwszy zator śmieciowy, około 1.5 metra długości. Nic przyjemnego ale przy wyższej wodzie takie cos to niestety norma…
Kolejny niewielki próg
I jeszcze jeden
Kilka progów na dość krótkim odcinku… Wszystkie dość niskie
A tu ogromny zator śmieciowy – zgroza!
Na „szczęście” wszystkie śmieci zatrzymały się na leżących kładach i żeremiach, dalej było w miarę czysto
Dziki i nieregulowany kawałeczek rzeki, bardzo ciekawy
Stare, połamane drzewa
Momentami robi się ciasno
Pilica
Kolejne przeszkody
W jednym miejscu rzeka trochę się rozlała
Przeciskanie
Znowu pozarastało…
I znowu zwałka
I kolejna, dość dziki fragment
Pilica
Niezła dzicz, przebijamy się
Pilica
Tym razem nie obeszło się bez wychodzenia z kajaka
Pilica
Znowu niski próg, tym razem zakamuflowany
I jeszcze jeden…
A to franca była świagier! Nie wygląda groźnie ale odwój był na tyle silny, że po skoczeniu kajak od razu odbiło do lewej strony, w dodatku ciężko na niego napłynąć bo bezpośrednio przeg progiem mamy zarośla
Dalej było strasznie pozarastane i przenosiliśmy kajaki, przy okazji z prawej strony dopływa coś – Google twierdzi, że jest to… Rónież Pilica
Most pomiędzy miejscowościami Udórz a Wierzbica
Od mostu rzeka ma naturalny bieg, wzdłuż brzegów drzewa, na lewym brzegu cały czas mamy zabudowania z Woli Libertowskiej
Znowu te śmieci :/
Coraz ciemniej…
Czas na odpalenie czołówek
Ostatni kawałek płynęliśmy już praktycznie po ciemku. W jednym miejscu nurt nagle robił się wyraźnie silniejszy i pchał kajak pod tarasującą koryto ogromną kłodę – podpłynąłem za blisko i zaliczyłem tam drugą kabinę, kajak przepłynął dołem, pod drzewem a ja zostałem w wodzie, na szczęście nie było głęboko. Na koniec spłynęło mi wiosło ale po paru metrach udało się je zlokazliować
Do mety dopłynęliśmy bez kolejnych przygód
To był szalony spływ, górna Pilica, chociaż mała, wąska i niepozorna potrafi pokazać pazór. Bardzo ciekawa i przyjemna rzeka, przy okazji – bardzo trudna i wymagająca. Tylko te śmieci…

 

21 lipca 2018, odcinek Wola Libertowska – Brzeziny

Dwa dni później postanowiłem wrócić na Pilicę i kontynuuować samotnie spływ z miejsca gdzie ostatni skończyliśmy z Pawłem. Na początek miałem trudną decyzję do podjęcia – rzeka rozdzielała się na dwie odnogi, obie wydawały się zbliżone pod względem wielkości. Zdecydowałem się płynąć prawą, która prowadzi wzdłuż wsi Żarnowiec, lewa natomiast ciągnie się wzdłuż wsi Łany Małe… Obie odnogi łączą się po kilku kilometrach

Zdjęcie z tego samego miejsca co 2 dni tego z tą różnicą, że robione było one za dnia
Tuż za mostem, po lewej stronie odchodzi druga odnoga Pilicy
Rozwidlenie rzeki, w tle most z którego startowałem
Początkowo odnoga wyglądała nie najgorzej
Pilica
Jednak szybko zaczyna nieciekawie zarastać…
Pilica
Pierwszy młyn na samym początku Żarnowca
Drewniany młyn
Miescami było dość wąsko
Ops… Zarosło na dobre. Mam już opracowaną metodę na takie sytuacje – kajak w zaroślach stoi w miarę stabilnie więc po prostu staję na nogi i szukam prześwitu w zaroślach…
Tutaj ciężko znaleźć przeświat ale jakoś się przedarłem

 

Wszystko wraca do normy
Poważniejszy próg na wysokości pierwszych zabudować w Żarnowcu, około metra wysokości, wymurowany
Kładka
Tutaj jakieś metalowe badziewie i… Hmm? Część jakiegoś truchła – wcześniej mijałem inny kawałek tego czegoś… Strach pomyśleć, co to może być
Jakieś rury
Most w Żarnowcu
Na horyzoncie kolejna przeszkoda
Stary, blaszany młyn
Wysoki próg, około półtora metra. Przenoszę
Za młynem
Wzdłuż brzegu przez kawałek ciągną się zabudowania
Ktoś kosił trawę i gdzie ją wyrzucał? Do rzeki! A jak!
W Żarnowcu na prawym brzegu do Pilicy uchodzi pierwszy „większy” dopływ – Uniejówka
Czuć różnicę – od razu zrobiło się szerzej
Most pomiędzy Żarnowcem a Łanami Małymi – tuż przed mostem uchodzi odnoga, która oddzieliła się na początku mojego spływu – niestety nie zauważyłem jej i nie mam zdjęcia :/ Szkoda bo jestem ciekawy, jak była szeroka
Pilica
Kolejny młyn, tym razem bez progu w Łanach Wielkich
Drewniany mostem tuż za młynem
Pilica
Uwaga podest napisano na tabliczce przyczepionej do słupa. Ale że niby dlaczego uwaga podest? Czy podest gryzie?
Podest okazał się bardzo przydatny – super sprawa dla kajakarzy, jest on pływający więc sam dostosowuje się do poziomu wody – idealne rozwiązanie z którego powinni brać przykład na innych rzekach!
Pomościk oraz most w Łanach Wielkich
A tutaj powód przenoski…
Mała elektrownia wodna i drugi pomościk na dole
Pilica
Pilica płynie tutaj wzdłuż Łanów Wielkich
Na rzece brak przeszkód, od Żarnowca płynie się już bezproblemowo
Koniec na moście w Brzezinach

Wideo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *