Majówka na Dunajcu

Majówka na Dunajcu

Informacje

  • Rzeka: Dunajec na odcinku Sromowce Wyżne – Zabrzeż
  • Data spływu: 28-29.04.2018
  • Dystans: około 24 km w pierwsze dzień i około 16 km w drugi dzień
  • Czas spływu: dzień pierwszy – 4 godziny, dzień drugi – 4,5 godziny

Mapa spływu

Opis

Sam się zastanawiam, jak to się stało, że w ostatni weekend kwietnia wylądowałem  na Dunajcu. Chodziło mi to po głowie już od jakiegoś czasu, planuję wziąć udział w kursie kajakarstwa górskiego na Białce więc wcześniej dobrze byłoby poćwiczyć na czymś łatwiejszym, Dunajec wydawał się do tego idealnym kandydatem. Jednak ostateczna decyzja zapadła po przypadkowej rozmowie z Markiem – pseudonim kajakowy Pointer – z którym miałem kilkakrotnie przyjemność pływać, ostatni raz dokładnie rok wcześniej na pamiętej Grabi przy alarmowym stanie wody. Okazało się, że w najbliższą sobotę wybiera się on z ekipą z Sandomierza na Dunajec – to przekonało również i mnie. W sobotę z samego rana wystartowałem z Częstochowy, zgarnąłem z Gliwic Raczka, któremu nawaliło auto, przez co nie mógł płynąć Brdą, na którą ostrzył sobie zęby od dłuższego czasu. Ostatecznie wylądował na przeciwnym końcu Polski, w górach. Dokładnie w Pieninach, w mijescowości Sromowce Wyżne, gdzie Dunajec uchodzi z zalewu Czorsztyńskiego.  Przez korki na Zakopiance mieliśmy lekką obsówę, na miejscu byliśmy około 11:00. Ekipa z Sandomierza już wystartowała, Marek natomiast na nas poczekał i razem z Raczkiem, w trójkę zaczęliśmy gonić resztę…

Auto zostawiłem na dzikim parkingu przy drodze nieopodal ujścia Dunajca z zalewu, na miejscu startowała również nielicha ekipa z Czech
Ujście Dunajca z zalewu Czorsztyńskiego, w tle ruiny zamku w Niedzicy. Po lewej stronie widać restaruację – za zwodowanie kajaka na ich terenie liczyli sobie 20 zł za kajak! Gorąco nie polecam
Pierwsze wrażenia – nurt nieporównywalnie szybszy niż na rzekach nizinnych którymi zwykle pływam, sporo kamieni, jednym słowiem – ciekawie
Pogoda nam dopisała
Pointer
Przystań dla flisaków
Zaczyna robić się górzyście
Są góry – są i owce
Stały widok na Dunajcu – tratwy flisackie wypchane turystami
Dunajec
Dunajec
Od czasu do czasu rzeka rozchodziła się na dwie odnogi – wtedy zwykle nurt był szybszy
Pierwszy postój – tutaj dogoniliśmy resztę ekipy i zatrzymaliśmy się po słowackiej stronie w bardzo przyjemniej karczmie, można płacić w złotówkach
W kanadyjce płynie Tomek ze swoim bratem
Kładka łącząca Sromowce Niżne ze stroną Słowacką
Na Dunajcu ruch jest duży – kanadyjki, pontony, kajaki dwójeczki i jedyneczki, tratwy flisackie, wędkarze… Nie psuje to jednak klimatu rzeki, jest ona na tyle szeroka i piękna, że nikt raczej nie zawraca sobie głowy innymi jednostkami
Fotka na tle Trzech Koron
Trzy Korony
Tomek napatrzył się na flisaków i też chciał spróbować 🙂
Piękny fragment rzeki
Na fotke załapał się również Marek
Dunajec
Co jakiś czas trafia się ciekawe bystrze do pokonania
Przełom Dunajca – z pewnością najpiękniejszy fragment tej wstaniałej rzeki
Wściekła zieleń świeżych liści kontrastuje z mocną zielenią iglaków, nie ma to jak wiosna
Momentami bystrza potrafią być mocne, do tego kamienie i kabina gotowa. Po drodze kilka się przytrafiło
Dunajec
Ten odcinek jest tak piękny, że aż nie chce się wiosłować
Dunajec
Dunajec
Pointer z Raczkiem
Dunajec
Dunajec
Kolejni flisacy
Znowu bystrza
Ciekawy efekt kropelki na obiektywie
Dunajec
Wzdłuż rzeki przez jakiś czas prowadzi również droga do Czerwonego Klasztoru – można przejść się lub jechać rowerem
Dunajec
Dunajec
Dunajec
Dunajec
Dunajec
Marek na białej wodzie
Dunajec
Dunajec
Dunajec
Kolejna karczma na prawym brzegu rzeki, fajne miejsce na postój
Ja, Pointer i Raczek
Flisacy
W końcu wypłęneliśmy z najpiękniejszego odcinka przełomu Dunajca, na horyzoncie Szczawnica
Przystań kajakowa w Szczawnicy
To wygląda na tor dla slalomistów
Góral na skale – symbol witający turystów wjeżdżających do Szczawnicy
Dalej Dunajec staje się już bardziej zurbanizowany
Przed nami most w Krościenku
Stałym elementem krajobrazu Dunajca są również wędkarze w woderach
Kościół w Krościenku
Tuż przy kościele znajduje się przystań flisacka
Na prawym brzegu natomiast znajduje się pole namiotowe, gdzie nocowaliśmy
Za namiot liczą sobie niecałe 10 zł od osoby, na miejscu łazienka oraz toaleta, pole znajduje się kilkaset metrów od mostu w Krościenku. Po nocnej integracji na wodę zwlekliśmy się dosyć późno
Na wysokości pola namiotowego znajduje się całkiem konkretne bystrze
Może na zdjęciu tego nie widać ale rzuca tutaj dosyć mocno
Doświadczyła tego jedna z dwójek która na dobry początek drugiego dnia zaliczyła kabinę
Na lewym brzegu park wspinaczkowy
Na tym odcinku wdłuż rzeki ciągnie się droga
Nie ma już takich wspaniałych skalistych gór jak wczoraj, co nie zmienia faktu, że cały czas jest pięknie
Ciekawy obiekt dla znawców geografii
Ja jednak z geografii najlepszy nie byłem – strzelam fotkę i spływam dalej
Rzeka co jakiś czas bystrzy się po czym nurt uspokoja się a następnie znowu bystrzy… i tak w koło
Spokojniejszy fragment rzeki
Dunajec
Dunajec
Widoki inne niż wczoraj, ale cały czas wspaniałe
Dunajec
Most w Tylmanowej
Tylmanowa
Znowu bystrza
Dunajec
Chwila przerwy w oczekiwaniu na resztę ekipy
Kamieniście
Sam nie wiem jak się to stało, robię sobie spokojnie zdjęcia a tu Raczek płynie z głową pod wodą…
Chcieliśmy mu nawet z Markiem pomóc ale muszę przyznać, że całkiem nieźle poradził sobie z kabiną. Sam wyszarpał z wody kajak, sprawdził się również patent z przywiązanym wiosłem. Jedynie technikę wylewania wody z kajaka pominę milczeniem 🙂 

Dołącza reszta ekipy

Osoby pływające dwójkami musiały liczyć się z częstszymi przystankami na wylewanie wody którą złapali na bystrzach takich jak to na zdjęciu
W końcu dopłynęliśmy, już widać…
… wrota do raju dla kajakarzy…
Czyli tor kajakarstwa górskiego Wietrznice – nazwa od zlokalizowanej nieopodal góry Wietrznica
Mała rundka wokół toru, trenują młodzi slalomiści
Na miejscu odbywa się również podstawowy kurs kajakarstwa górskiego w którym również uczestniczyłem rok temu – wspaniała przygoda. Jak widać na zdjęciu początkujący kajakarze szukają najlepszego sposobu na pokonanie przeszkód, raz przodem, raz tyłem 🙂
Tu zakończyło się kabiną ale jak się człowiek nie przewróci to się nie nauczy
Ekipa szkoleniowa
Reszta naszych wpływa na tor
A to instruktor kajakarstwa górskiego Rafał Kij wywija na skale zwanej „Ondrejej” – od nazwiska projektanta toru
Jeszcze raz Rafał w akcji – gorąco polecam tego instruktora, posiada ogromną wiedzę i doświadeczenie oraz świetnie przekazuje ją kursantom
A tu ja spływam sobie tor w Wietrznicach po roczej przerwie, pierwszy raz swoją Pyranhą
Fajnie idzie 🙂
Na koniec wskoczyłem do Daggera Marka – również idzie jak przycinak, kajak warty polecenia
Na sam koniec chciałem zrobić promowanie na silnym nurcie…
Skończyło się jak widać 🙂
Koniec zabaw na torze, wracamy na rzekę, na łuku przy torze woda również nieźle ciągnie, była tu nawet jedna kabina
Dunajec
Dunajec
Dunajec
Dunajec
Dunajec
Chłopaki nie zauważyli kamienia
Za co Dunajec ich skarcił
Nie ma to jak orzeźwiająca kompiel w zimnych wodach Dunajca
Kończymy przy moście pomiędzy Zarzeczem z Zabrzeżem – wprwadzie nie ma tu dogodnego miejsca do wyciągnięcia kajaków na brzeg ale okoliczni mieszkańcy nie robią problemów z przeniesieniem sprzętu przez ich działkę
Naturalne kosiarki do trawy
Koniec spływu – czekamy na autobus 🙂
Ostatni rzuk oka na Dunajec z mostu…
Na koniec pozostaje mi jeszcze raz pięknie podziękować za pomoc w logistyce firmie Riviera z Sandomierza – bardzo sympatyczni ludzi, gorąco polecam ich wypożyczalnię! Szczególne podziękowania dla Tomka i jego taty 😉

Cóż można jeszcze napisać? Wydaje mi się, że zdjęcia opisują spływ lepiej niż słowa więc daruję sobie kolejne komentarze.

Jeszcze tylko jedna kwestia związana z blogiem – ostatnio nie mogę znaleźć chwili czasu, żeby opublikować relacje z moich ostatnich spływów, w kolejce czekają:

  • wideo które planuje zmontować z opisanego tutaj spływu Dunajecem
  • spływ Radunią, w tym Jar Raduni – przepiękny przełom
  • spływ Motławą po starym mieście w Gdańsku
  • niedzielny spływ Wartą na odcinku Prusicko – Orczuchy

Także w najbliższych dniach powinno pojawić się sporo ciekawego materiału, zapraszam do odwiedzin 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *