Wiosenna Kocinka kajakiem

Wiosenna Kocinka kajakiem

Informacje

  • Rzeka: Kocinka– odcinek Kuźnica Kiedrzyńska do ujścia w Kulach
  • Data spływu: 04.04.2018
  • Dystans: około 27km
  • Czas spływu: 10 godzin 15 minut

Mapa spływu

Opis

Lekko nie było ale udało mi się spłynąć prawie całą Kocinkę. Idealnie trafiłem z urlopem w pogodę i w końcu mogłem płynąć w prawdziwie wiosennej aurze –  słońce grzało, ptaszki śpiewały, woda szumiała. Idealnie. Ponieważ w tygodniu ciężko znaleźć kompana na kajak, znowu płynąłem sam. W sumie za bardzo mnie to nie martwiło, po ostatniej większej imprezie kajakarskiej w liczniejszym gronie dobrze jest dla równowagi przepłynąć się samemu. Spływ rozpocząłem w Kuźnicy Kiedrzyńskiej, przy moście drogowym na ulicy Częstochowskiej. Część źródeł podaje, że Kocinka ma swój początek w miejscu gdzie łaczą się dwie odnogi – Czarna Oksza oraz Białka, czyli jakieś 1.5 kilometra przed miejscem mojego startu. Ktoś kiedyś mówił mi, że wyżej nie warto startować bo rzeka to rów, wolałem tego nie sprawdzać. Planowałem rozpocząć skoro świt, wyszło jak zwykle – na wodzie byłem o 8:30.

Kocinka z mostu przy którym zaczynałem patrząc w górę rzeki
A tu widok z mostu w dół rzeki
Jest to kraina ryb łososiowatych
Pod mostem gdzie rozpocząłem spływ znajduje się małe kamienne bystrze
Początek spokojny, rzeka dość szeroka, płynie się bez większych problemów
Co jakiś czas trafiają się niskie próżki, króymi Kocinka w górnym biegu jest naszpikowana
Kocinka
Most w Kuźnicy Kiedrzyńskiej przy ulicy nadrzecznej
Pojawiają się pierwsze utrudnienia
Kocinka
Kocinka
Kocinka
Kocinka
Pierwsza okazja do przedzierania się
Kocinka
Pojawiają się delikatne zwałki
I kolejne zwałki
Koryto przegradza bardzo wiele zwalonych drzew
Kocinka
Mały próżek na wysokości jednego z zabudowań
Kocinka
Próg przy kładce
Kocinka
Kocinka
Kocinka
Przeszkód i zatorów nie brakuje
A to pierwsza zwałka która skłoniła mnie do wyjścia z kajaka, wydaje się być do pokonania ale po wpłynięciu na nią prąd spycha kajak na bok ponieważ drzewo nie jest ułożone prostopadle do nurtu
Ten próg Kocinka już podmyła
Nowa kładka, uwaga bo spod spodu wystają gwoździe
Żeremie
Kolejny prożek
Niska, zwalona kładka, tak zwana zawalidroga… Następna przenoska
Kocinka z brzegu
Kocinka
Leżąca brzózka
Znowu żeremie
I jeszcze jedno żeremie, chyba ktoś je rozebrał
Dalej dopływam do ciekawego miejsca, w tle widać most w Rybnej a ten kawałek lądu na wprost to efekt budowy bobrów. Kiedyś żeremie to tamowało całą rzekę, obecnie z lewej strony woda przedarła się…
Niestety prąd jest dość silny i płynie pod gąszczem z gałęzi..
Po przedarciu się, widok z dołu żeremia
Lewa strona to żeremie, tym kanalikiem ucieka z niego woda
A to już most w Rybnej
Pod mostem przerwa śniadaniowa
Kocinka
Kocinka
Podmyty próg
Wzdłuż rzeki pełno jest ambonek myśliwskich
Kocinka
Przy prawym brzegu znowu powbijane paliki
Kocinka
Ten fragment prowadzi głównie przez pola i łąki
Przeszków nie brakuje
Zwałeczka
Poziom wody był dość wysoki, woda miała błotnisty odcień. Latem, kiedy wody jest mniej Kocinka robi się przezroczysta a jej dno obfituje w roślinność wodną która tworzy miejscami efekt zielonego dywanu
Kolejny mikro próg
Dalej przez łąki
Następna przeszkoda
I jeszcze jedna
Kocinka
W oddali widać Kocin – miejscowość od której Kocinka wzięła swoją nazwę
Kościół oraz most w Kocinie Starym na ulicy Długiej
Most łączy Przedkocin ze Starym Kocinem
1,2,3 wielki brat patrzy…
Trafiła się nawet marzanna
Kocinka
Znowu mikro próg
Kocinka
Znowu ta kładka… Pierwszy raz płynąłem tędy chyba 2 lub 3 lata temu i ona już tu była w takiej pozycji jak teraz. Chyba do końca świata nikt z nią nic nie zrobi… Ale widać, że sama rzeka zaczyna sobie radzić opływając to dziadostwo bokiem
Kocinka
Kolejna kładka zawalidroga na wysokości Kocina, pokonałem ją metodą „na szlaban”
Kocinka
Zabudowania w Starym Kocinie
Próg z zastawką przed mostem drugim mostem w Kocinie Starym, zastawki otwarte, skakałem z prawej „bramki”
Akurat tu gdzie odwój był największy ale udało się bez kabiny
Ruiny młyna tuż przy moście w Kocinie Starym (przy ul. Rumiankowej)
Drugi most w Starym Kocinie – na ulicy Rumiankowej
Przy rzece spotkałem panią rozmawiającą przez telefon oraz sforę jej psów
Za Kocinem zaczyna się las a co za tym idzie – więcej zwałek
Niektóre da się pokonać
Jedną jednak musiał obnieść
Zwalone drzewo
Ruiny starej a w tle – nowa kładka
Kolejny mikro próg
Kocinka
Kocinka – ten fragment jest bardzo przyjemny, po lewej łąki, po prawej stary las
Nie brakuje tu kłód w korycie rzeki
Kocinka
Kocinka zaczyna nawet podmywać piaszczyte brzegi
Kocinka
Kocinka
Kocinka
Ambonka bezpośrednio przy rzece, na jej wesokości kładka
A pod kładką kolejny mikro próg
Znowu kładeczka
Oraz ambonka bezpośrednio przy rzece
Następny mikro próg
Zwałeczka
I następny próżek
Znowu te paliki. Obstawiam, że mogą wyznaczać, gdzie kiedy był brzeg
Znów prowizoryczna kładka i mikro próg
Tym razem większa kładka
Most dla maszyn rolniczych
Kocinka
To chyba pozostałość kładki
Rzeka zaczyna się kręcić
Ten fragment wiedzie przez rozlewiska
Nie brakuje tu zwałek
Kocinka, bardzo przyjemny fragment rzeki
Zwałeczki, zwałeczki….
Wpływamy na otwartą przestrzeń
Kocinka z brzegu
Może dałoby się to przeskoczyć ale postanowiłem wyjść i rozprostować kości
Przy okazji – obiadek + herbatka
Kocinka
Kocinka
Na horyzoncie Wólka Prusicka
Most w Wólce Prusickiej
Stara chata w Wólce Prusickiej
Na lewym brzegu mamy las
Robi się szeroko
Zabudowania wzdłuż rzeki – Wólka Prusicka
Na lewym brzegu mamy las
Przy tym płocie zawsze była kładka barykadująca rzekę – na szczęście już jej nie ma
Kocinka
Wpływamy w obszar trzcinowisk, latem trzeba się tutaj przedzierać
Trzcinowisko na wysokości Wólki Prusickiej
Kocinka
Na prawym brzegu odródki – teren prywatny
Kocinka
Kocinka
Kocinka
Kocinka
Kocinka
Kocinka
Kolejny krótki postój
Podmyta sosna
Kolejne trzcinowiska, o tej porze roku niestraszne…
Przedarcie się tędy latem jest prawdziwą sztuką
Rozlewiska nad Kocinką
Rozlewiska
Latem wszystko tutaj jest zarośnięte
Rzeka robi się nagle szeroka – to znak, że dopływamy do młyna
Po lewej mamy skarpę, po prawej trzciny
Prawy brzeg – tędy można dość do Kuźnicy
Kocinka rozlana przed młynem
W oddali widać już młyn
Na lewym brzegu pasą się owce
Pastwisko
Młyn w Kuźnicy, z tego co słyszałem działał. Konieczna jest tu przenoska, ja wychodzę z prawej strony przed młynem i przenoszę przez teren prywatny jakieś 200 metrówdo  smażalni po drugiej stronie przed mostem drogowym. Dobrze jest przed spłwem skontaktować się z właścicielem smażalni i zapytać o poznolenie przeniesienia kajaka, ponieważ jest to teren prywatny
Na miejscu smażą przepyszne pstrągi, znajdują się tu też stawy rybne. Niestety – przed sezonem było jeszcze zamknięte. Na zdjęciu most drogowy na drodze nr 492
Tuż za mostem niewielki próg
Ten odcinek, tzn. z Kuźnicy do ujścia w Kulach to tak zwana dolna Kocinka – górny odcinek to całość od początku do Kuźnicy
Od mostu cały czas po lewej ręce mamy ośrek harcerstsko – wypoczynkowy, latem można tu spotkać wczasowiczów
Bardzo fajne miejsce
Klimatyczna altanka i plaża na zakolu Kocinki
Ta opona wisi tutaj odkąd pamiętam, jest wyznacznikiem poziomu wody. Dzisiaj wody było dość sporo
Na lewym brzegu udało mi się ustrzelić sarnę… A może to nie sarna? Nie jestem pewien. W każdym razie podobne osobniki widziałem tego dnia trzykrotnie, jednego nagrałem kamerką a drugiemu strzliłem fotę 🙂 Zatrzymał się na chwilkę aby popatrzeć co to za wynalazek płynie rzeką
I czmychnął w las
Pierwszy z ciekawszych meandrów na dolnym odcinku Kocinki, lewy brzeg
Ten sam meander z innej perspektywy
Kocinka płynie raz szerzej, raz węziej – jak jej się podoba. Ten odcinek jest o tyle fajny, że nie został poddany regulacji
Las nad Kocinką
Robi się coraz szerzej
To chyba za sprwą tego żeremia
Dalej mamy wyokie brzegi
Dopływałem powoli do młyna znajdującego się pośrodku lasu, kiedy nagle na lewym brzegu zauważyłem, że woda ucieka w wąską odnogę. Postanowiłem tędy popłynąć
Odnoga doprowadziła mnie do stojącej wody, w oddali widać młyn
A woda uchodziła dalej z takiego oto starego progu, do tej pory nie miałem pojęcia o jego istnieniu…
Ma ponad metr, udało mi się go przepłynąć
Dalej idzie wąska odnoga z szybkim nurtem
Przedzierając się przez zarośla nagle zorientowałem się, że brakuje mi… Wiosła, które spadło mi z kajaka i zostało z tyłu. Nurt był na tyle silny, że musiałem wyjść
Ujście odnogi na wysokości domków letniskowych
Po lewo – domki, po prawo wpada odnoga którą dopłynąłem
Dalej piękny las
W oddali widać już gwódź programu, czyli najpiękniejszy miejsce na Kocince
Na początek taki oto meander
A zaraz za nim tak zwane Złotego Oko Kocinki
Wyszedłem na krótki spacer dookoła
Widok z meandra
Widok z meandra
A to już po powrocie na kajak
Dalej przez las
Przeszkód nie brakuje
Bardzo przyjemny fragment
Zwałek jak to w lesie – pod dostatkiem
Ten pień troche już tu leży…
Znowu wysokie brzegi
Kocinka
Wiosna
Wiosna
Kocinka
Kocinka
Kolejne zwałki
Widać bobrze ścinki
Chaszcze
Kocinka
Kolejna zwałeczka
Kocinka
Górą czy dołem?
Kocinka
Kocinka
I znowu zwałka do pokonania
Kocinka
Drzewo ogołocone z kory przez bobry
A to się złamało
Kolejne zwałki…
Te sobie już odpuściłem i przeniosłem kajak
Słońce coraz niżej…
A to żeremie, chyba w nie najlepszym stanie
W dodatku zarośnięte
Kolejne przepiękny meander
Wysoki i stromy brzeg
W około leży mnóstwo powalonych drzew
A to kolejny meander
Widok z innej perspektywy
Jeszcze jeden meander… Kocinka na tym odcinku podmywa bardzo wysokie, piaszczyste brzegi co czyni ten fragment wyjątkowo urokliwym, w dodatku całość otacza piękny las
Kocinka
Cały czas trzeba się przedzierać
Słońce coraz niżej…
Kładka i domy – to już  Trzebca
Kocinka
Znowu drzewo ogołocone z kory przez bobry
Trzebca
Most w Trzebcy
Pierwsza kładka za mostem
Druga kładka za mostem, na wysokości zabudowań
Kolejna kładka
Leżąca kłoda
I znów kładka
Dla odmiany – kładka
A to już ujście, w tle widać Kule…
Liswarta. Po wpłynięciu do Liswarty, zaraz przy ujściu znajduje się wysepka
Most w Kulach, czerwony Lublin już czeka
Adam na miejscu – dzięki za wsparcie logistyczne!

Lekko nie było ale udało się przepłynąć ładny kawał zwałkowej rzeki, nie zakładałem dopłynięcia do ujścia, miałem komfort transportu na telefon więc w każdej chwili mogłem zakończyć spływ, szczęśliwie udało mi się jednak dopłynąć do ujścia niemal idealnie przed zachodem słońca.


Wideo

Na jednym w filmików powinna być nagrana sarna, na filmie numer 22 jest nagrana droga omijająca młyn położony w lesie w Kuźnicy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *