Biała Oksza z Ostrów do ujścia + kawałek Liswarty

Biała Oksza z Ostrów do ujścia + kawałek Liswarty

Informacje

  • Rzeka: Biała Oksza– odcinek Ostrowy nad Okszą – do  ujścia na Liswarcie i dalej do Kul
  • Data spływu: 9.04.2017
  • Dystans: około 15.5km
  • Czas spływu: 5.5h

Mapa spływu

Opis

Pierwszy raz płynąłem tą rzeczką, nie wiedziałem czego mogę się po niej spodziewać… Zaskoczyła bardzo pozytywnie.

Rozpocząłem przed Ostrowami nad Okszą przed mostem na ulicy Częstochowskiej… Rzeczka w tym miejscu mała i wąska ale spływna. Pomimo, że płyniemy przez małe miasteczko widać działalność bobrów które robią co mogą aby utrudnić spływ ścinając przybrzeżne drzewa które tworzą później zwałki. Największą przeszkodą na tym odcinku jest młyn w Ostrowach – znajduje się tam spory próg najeżony kamieniami – lepiej przenieść kajak. dalej spotkamy kilka małych progów ale są do pokonania bez większych przeszkód. Pomimo, że Oksza przepływa przez zurbanizowany teren zachowała ona swój naturalny urok.

Tutaj zacząłem spływ – kilkaset metrów przed mostem na ulicy Częstochowskiej w Ostrowach nad Okszą
Przez Ostrowy
Widać pierwsze zwałki

 

Po przepłynięciu paru kilometrów rzeka powoli zaczyna płynąć coraz wolniej aż w końcu przechodzi w zalew Ostrowy – ogromny bo zajmuje on ponad 35 hektarów, podzielony tamą na dwie części zbiornik. Dookoła otoczony lasem, z infrastrukturą turystyczną (jedzenie, kajaki, domki, pola kempingowe), świetne miejsce na odpoczynek. Po górnym zbiorniku podobno nie wolno pływać kajakiem – przynajmniej tak mi powiedział moczykij… Po przepłynięciu paru kilometrów zalewem dopływamy do drugiej tamy, z niej dalej wypływa Biała Oksza… przenosimy kajak i znowu wracamy na rze(cz)kę.

Zalew Ostrowy

Próg dzielący zbiornik na dwie części

Na lewym brzegu, przy tamie domki letniskowe, budki z jedzeniem itd
Tutaj uchodzi woda z zalewu

 

I płynie dalej przez bardzo przyjemny, leśny teren

Za zalewem zaczyna się najprzyjemniejszy odcinek rzeki – płynie ona przez las gdzie szaleją bobry – efektem tego jest wiele zwałek i żeremi do pokonania. Teren leśny również zurbanizowany – przy brzegach Okszy znajduje się wiele zabudowań, od rolniczych po domki letniskowe, tworzy to całkiem przyjemny klimat (nie licząc prymitywnych wieśniaków zaśmiecających rzekę przepływającą obok ich posesji…)

Oksza w tym miejscu zaczyna meandrować. na wysokości wsi Bornów (widać w oddali kościółek) rzeka robi się szersza a przez to płytka – występują liczne mielizny utrudniające spływ. Pod mostem w Borowie dużo kamieni… Później znowu las i dzicz… i tak aż do ujścia na Liswarcie.

Ujście Białej Okszy do Liswarty

Po wpłynięciu na Liswartę od razu widać różnice – jest ona kilkukrotnie większa i szersza, płynie się bez przeszkód. Do tego wpływamy tuż przed najładniejszym fragmentem Liswarty – parę kilometrów przed ujściem, gdzie bardzo mocno meandruje.

Podziękowania dla najlepszego kamieniarza w gminie

Spływ zakończony tuż przed mostem na Kulach. Miałem ochotę zrobić jeszcze parę kilometrów i zakończyć na Warcie w Wąsoszu ale niestety transport nie mógł dłużej czekać…

Gorąco polecam tą rzekę – koniecznie w kajakach jednoosbowych

Wideo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *